I jak to sie wszystko stalo ! Czyli konwersacje dwoch niesamowitych przyjaciolek ...Z pamietnika John Constable 154 :
Alicja : Piję "montes" ....zorganizowałam degustację win Chilijskich ... wszyscy nazwy notowali ,bo podobno takiego wina jeszcze nie pili a dominowała Montes i Errazuriz
Marysia : Pilam swietne wloskie polecam San Antonini - Toscany
Alicja : ja uwielabiam Valpoliciella, pyszne i lekkie. My w Gdańsku piliśmy Errazuriz Pinot Noir nie pamiętam rocznika, ale to było coś niesamowitego. Na pewno nie testowaliśmy tego w Chile
Marysia : Pinot Noir jest lzejsze od Merlot tez lubie moze zaczniemy jakis blogowy klub wina zeby nam z pamieci nie uszly... Wy przynajmniej macie korki
Alicja: Z naszymi korkami musiałabym wykupić dużą powierzchnię na serwerze ... ale masz rację perełki trzeba zapisywać
Marysia: no musimy koniecznie...moge nam zalozyc bloga ....
I tak to sie Stalo :)
Your liver will never forget it in case you will :)
No comments:
Post a Comment